Od surowego tekstu w Wordzie po gotowy do sprzedaży e-book i poukładaną kampanię sprzedażową. Pomagam psychologom, edukatorom i twórcom kursów tworzyć materiały, które budują autorytet i bezpiecznie sprzedają Twoją wiedzę. Od kampanii mailingowych, przez landing page, po redakcję ebooków.
Ty tworzysz produkty i pracujesz z klientami. Ja dbam o to, żeby Twoje treści działały.

Prowadzisz szkolenia, kursy online albo doradztwo. Wkładasz całe serce w to, by dzielić się wiedzą, a mimo to, żeby sprzedawać i rosnąć, na Twojej liście wciąż wiszą maile, posty, opisy i landing page. No i ten e-book, który od miesięcy czeka w pliku Word na „lepszy moment”.
I nagle, zamiast pracować z ludźmi i rozwijać firmę, godzinami siedzisz nad tekstem. Boisz się, że przeoczysz rażący błąd, który będzie Cię kosztował utratę wiarygodności. A może przeraża Cię cała ta „czarna magia" związana z układaniem kampanii? Odkładasz to na później, a niedokończone materiały blokują Twoją kolejną premierę.
Znam to doskonale – widzę ten stres u klientów, z którymi pracuję na co dzień.
Dlatego tu jestem. Możesz oddać mi cały ten proces – od strategii i redakcji po gotowy, pięknie poskładany plik – albo tylko ten etap, który męczy Cię najbardziej. Ty odzyskujesz święty spokój, a resztą zajmuję się ja.
Prowadzę Twój tekst przez całą drogę – od pierwszego słowa po elegancki, gotowy do publikacji plik. Możesz oddać mi cały proces albo wejść na dowolnym etapie.
Nie piszę „na czuja” i nie dostarczam ładnych słówek bez planu. Projektuję całą komunikację: układam plan premier, decyduję, ile maili i kiedy wysłać oraz dbam o to, by odbiorca gładko przeszedł drogę od zapisu do zakupu.
Moje kampanie osiągają nawet 0% open rate – opieram je na analizie Twoich odbiorców, a nie na intuicji.
Tworzę strony, które prowadzą czytelnika za rękę – od nagłówka aż do kliknięcia w przycisk zakupu lub zapisu.
Dobry tekst sprzedaje wiedzę lepiej niż najpiękniejszy design z pustymi sloganami.
Coś zgrzyta w Twoim tekście albo boisz się wizerunkowej wpadki? Korekta wyłapie literówki i błędy interpunkcyjne. Redakcja zajmie się stylem, płynnością i strukturą logiczną. Twój własny, unikatowy głos zostaje nienaruszony.
Pracuję w trybie śledzenia zmian – ja nanoszę poprawki, a Ty masz pełną kontrolę i widzisz każdą z nich.
Z surowego pliku Worda robię e-booka premium, który wygląda jak profesjonalny produkt. Dbam o piękną typografię, klikalny spis treści i layout spójny z Twoją marką osobistą.
Twój e-book zasługuje na to, by wyglądać jak produkt premium – nie jak zwykły plik do wydrukowania na domowej drukarce.
Mail, DM albo formularz. Kilka zdań: co masz, na kiedy i czego potrzebujesz. Bez fachowych nazw.
Konkretna kwota, zakres i termin. Bezpłatnie i bez zobowiązań.
Wszystko na piśmie – żeby obie strony spały spokojnie.
Zajmuję się tekstem, składem lub kampanią – tak, żebyś nie musiała myśleć o szczegółach.
Wersja z poprawkami, lista uwag i czysty plik gotowy do użycia.
Nie znikam po oddaniu pliku. Kończymy, gdy czujesz, że wszystko gra.

Jestem strategiczną edytorką i copywriterką. Z wykształcenia – filolożką polską ze specjalnością edytorską na Uniwersytecie Gdańskim. Z powołania – kimś, kto zdejmuje chaos z ramion zapracowanych ekspertów, psychologów i twórców edukacyjnych.
W swojej pracy łączę dwa światy: twarde rzemiosło edytorskie oraz myślenie lejkowe. Co to oznacza dla Ciebie?
Z jednej strony zyskujesz absolutne bezpieczeństwo wizerunkowe. Twoje teksty będą pozbawione błędów, a e-booki wyglądały profesjonalnie. Z drugiej – nie piszę „ładnych słówek dla samego pisania”. Zanim stworzę pierwszą linię maila czy landing page'a, analizuję Twoje cele biznesowe i zachowania Twoich odbiorców.
A kocie akcenty? Towarzyszą mi od zawsze. Koty to dla mnie symbol uważności, spokoju i chadzania własnymi ścieżkami. Pracując ze mną, zyskujesz partnerkę, która zaopiekuje się Twoją wiedzą, podczas gdy Ty zajmiesz się swoimi klientami.
Nie musisz wierzyć mi na słowo. Zobacz, jak współpracę i jej efekty wspominają osoby, które na co dzień edukują, wydają e-booki i budują silne marki osobiste.
Lekcje polskiego, konkrety o redakcji i kulisy mojej pracy – wpadnij, zanim oddasz tekst w cudze ręce.
Każdy projekt wyceniam indywidualnie i bezpłatnie w ciągu 48 godzin od otrzymania materiałów. Cena zależy od długości tekstu oraz zakresu prac (np. czy robimy samą korektę, czy pełną redakcję ze strategią i składem w InDesignie).
Absolutnie nie musisz się na tym znać! W świecie edytorskim „zzs” to po prostu znaki ze spacjami (miara długości tekstu), a „arkusz wydawniczy” to umowna jednostka (40 tysięcy takich znaków). Kiedy wyślesz mi swój plik Worda, sama wszystko przeliczę i podam Ci prostą informację, ile stron i znaków ma Twój tekst oraz jak to wpływa na koszt.
To jeden z największych lęków moich klientów, dlatego pracuję bardzo uważnie. Moim zadaniem jest wyprostować błędy, wygładzić styl i poukładać logikę, ale Twój unikatowy głos i ekspercka wiedza zostają nienaruszone. Poza tym pracuję w trybie śledzenia zmian – widzisz każdą moją sugestię i masz pełną kontrolę nad finalnym brzmieniem.
Zamykam cały proces w jednym ręku. Przygotowuję profesjonalny skład tekstu w Adobe InDesign (dbam o piękną typografię i układ premium), a jeśli potrzebujesz lekkich elementów graficznych, okładki czy schematów – opracuję je dla Ciebie w Canvie. Dostajesz gotowy plik, który możesz od razu wrzucić do sklepu.
Bez gwiazdek drobnym drukiem 🐾 Poniżej widełki – ostateczną cenę podaję po zobaczeniu próbki tekstu.
Cenę ustalam indywidualnie – zależy od trudności, liczby zmian, tabel i bibliografii.
Bonus: przy redakcji lub korekcie ze składem – opis na tył książki i skrzydełka gratis 🐾
W cenie zawsze: struktura, podstawowe SEO i dwie rundy poprawek.
Np. social media (treść + grafika) czy tworzenie grafik.
Jeden arkusz wydawniczy to 40 000 znaków ze spacjami – około 22 strony po 1800 znaków. Sprawdź liczbę znaków w swoim tekście i podziel ją przez 40 000, żeby poznać liczbę arkuszy.
Nie musisz od razu decydować się na stałą współpracę. Napisz do mnie i opowiedz, nad czym pracujesz – bezpłatną i niezobowiązującą wycenę swojego projektu otrzymasz w ciągu 48 godzin.
Ty zajmij się swoją merytoryką i klientami. Ja zdejmę z Ciebie stres związany z błędami i procesem wydawniczym.